Podręczniki Nowej Ery

Z podręcznikami wydawnictwa Nowa Era miałam do czynienia lata temu, jeszcze w czasach szkolnych. Byłam dzieckiem objętym tzw. Nową Podstawą Programową z 2009 roku. Obowiązywały mnie więc nowe podręczniki. Większość z nich była od wydawnictwa Nowa Era. Książki typu Ponad Słowami pod redakcją Małgorzaty Chmiel i Anny Równy towarzyszyły mi na co dzień.
Warstwa merytoryczna
Książki były napisane prostym językiem, większość tekstu była okraszona fontem szeryfowym. Choć momentami wyglądało to nieco chaotycznie, dało się sporządzić porządne notatki. Kiedy porównywałam swoje podręczniki wydawnictwa Nowa Era wraz z równieśnikami mającymi książki po starszym rodzeństwie, widać było różnice. Były poprzestawiane pojedyncze zdania, dodawane bądź usuwane. W Chemii Nowej Ery pod redakcją Jana Kulawika, Teresy Kulawik oraz Marii Litwin porównywaliśmy zmiany w treści. 
Szata graficzna
Uwagę przykuwały przede wszystkim ilustracje w podręczniku do biologii, np. Puls Życia pod red. Małgorzaty Jefimow. Wyjątkowo starannie wykonane obrazki cieszyły oczy. Układ tekstów dobrze komponował się z rycinami, co sprawiało, że w środku podręcznik wydawnictwa Nowa Era wyglądał wyjątkowo dobrze. 
Ciężar i grubość książek
Bolączką polskiej edukacji nie licząc niewygodnych drewnianych krzeseł, była ciężkość plecaków. Uczniowie na co dzień nosili na plecach kilka kilogramów, jeśli nie mogli trzymać książek w szafce lub umawiać się z kolegami. Podręczniki do przedmiotów rozszerzonych bywały bardzo grube i dodatkowo dociążały kręgosłupy. Z kolei pozostałe były już cieńsze, a większe. Niektóre miały dość niestandardową wielkość. Przykładowo, podręcznik do historii Śladami Przeszłości pod red. Stanisława Roszaka i Anny Łaszkiewicz miał dość niestandardowy rozmiar i trudno było o dobranie okładki zabezpieczającej przed uszkodzeniem. 
Ogólne spostrzeżenia
Książki te spełniały swoją rolę. Pomimo swej chaotyczności w tekstach (przypominam, że tutaj traktuję o książkach wydawanych na podstawie Nowej Podstawy Programowej rozpoczynającej się w roku szkolnym 2009/2010), można było z nich pozyskać potrzebne informacje. Co prawda niektóre opisy przywodziły na myśl tzw. lanie wody, niemniej jednak po słowach-kluczach można było dotrzeć do tego, co autor “miał na myśli”. Tutaj piszę o większości podręczników wydawnictwa Nowa Era, nie o konkretnych, niemniej jednak najczęściej było to widoczne we wspomnianym powyżej Śladami Przeszłości, gdzie opowieść o wydarzeniach historycznych miały zawierać ciąg przyczynowo-skutkowy, a nie kwiecisty opis.